Masz temat? Zadzwoń!!! 518 236 986

Absurdy konsumenckie? Robaki w telewizorze i buty, w których można chodzić tylko 4 godziny w ciągu doby

Zdjęcie aktualności Absurdy konsumenckie? Robaki w telewizorze i buty, w których można chodzić tylko 4 godziny w ciągu doby

„Napój bananowy”, w którego składzie nie ma ani grama bananów, jest za to sok jabłkowy i to aż 96%. „Pierogi z mięsem”, w których mięsa jest 12% - mniej niż soi i innych wypełniaczy czy „Internet bez limitu”, ale tylko do 20 GB i tylko w zasięgu LTE. Federacja Konsumentów ogłosiła właśnie konkurs na konsumencki absurd miesiąca.

Warto pamiętać, że hisotrie powinny być udokumentowane w jakikolwiek sposób np. zdjęciem. Nietypowe zjawisko rynkowe, które stosowane przez przedsiębiorców wobec konsumentów może być w szczególności sprzeczne z prawem, dobrymi obyczajami i szeroko rozumianą uczciwością kupiecką, a także nierzetelne, mogące wprowadzać w błąd i powodować nietypowe zachowania klientów. Właśnie na takie zgłoszenia czekają organizatorzy konkursu. Powiatowy Rzecznik Konsumentów, Anna Magnuszewska przyznaje, że w naszym regionie również dochodzi do podobnych sytuacji.

- Dla przykładu znam historię konsumentki, która czterokrotnie reklamowała buty, ponieważ odpadał jej obcas. Chodziła w tych butach, po czym po dwóch tygodniach odpadał. Reklamowa je i miało to miejsce trzy razy. Kiedy po raz czwarty udała się do sprzedawcy chcąc je zareklamować, ten odmówił jej uznania reklamacji twierdząc, że mogła ona w nich chodzić tylko 4 godziny w ciągu doby, a ponadto konsumentka ma wadę postawy – relacjonuje Anna Magnuszewska.

To jednak nie jedyny przypadek konsumenckich absurdów na naszym terenie. W trudnej sytuacji został postawiony jeden z klientów sklepu ze sprzętem RTV.

- Konsument zgłosił fakt wadliwego telewizora – kontynuuje Anna Magnuszewska – Stwierdził, że na ekranie pojawiają się dziwne plamki. Kiedy go zareklamował, korzystając z uprawnień gwarancyjnych, okazało się, że w telewizorze są robaki. Gwarant odmówił mu wówczas uznania reklamacji i konsument został w sytuacji patowej, ponieważ autoryzowany serwis nie chciał naprawić sprzętu, natomiast gdyby konsument oddał telewizor do naprawy komercyjnej, to straciłby uprawnienia gwarancyjne – wyjaśnia Magnuszewska.

Podobne sytuacje można zgłaszać do Powiatowego Rzecznika Konsumentów, który pomaga w rozwiązywaniu spornych sytuacji ze sprzedawcami. Absurdalne historie warto także wysyłać do konkursu Federacji Konsumentów. Więcej informacji na ten temat znaleźć można na stronie organizatora.