Masz temat? Zadzwoń!!! 518 236 986

Oaza hałasu

Zdjęcie aktualności Oaza hałasu Fot. Redakcja/zbiory prywatne mieszkańców os. Młynarz

Wydawać by się mogło, że okolice akwenu Rutki w Płońsku to jedno z najbardziej spokojnych i cichych miejsc w mieście. Jak się okazuje i czego dowiadujemy się od mieszkańców osiedla Młynarz w Płońsku jest zupełnie inaczej. Jak tłumaczą ich codzienne życie to horror spowodowany wiecznym hałasem w różnych godzinach. Nawet po 22:00 gdy obowiązuje cisza nocna.

- Jestem mieszkanką Osiedla Młynarz sąsiadującego z parkingiem na Rutkach, który zamieniony został w park rozrywki. Niemal codziennie tak ok. godz. 20:00 zbierają się tu głównie młodzi ludzie i robią hałas jeżdżąc samochodami, quadami czy motorami. Zdarza się to również w nocy. Nie sposób odpocząć, nie sposób spać. Często byłam wybudzana w nocy po takim ryku silnika. Czujemy się bezradni, bo harmider wpisał się w nasze codzienne życie a sytuacja trwa już drugi rok. Jesteśmy psychicznie wykończeni. Telefony na policję nic nie dają – mówi nam jedna z mieszkanek bloku znajdującego się najbliżej jezdni i parkingu.

Podobnie jak inni mieszkańcy, którzy przyszli na spotkanie z nami a było to ok. 20 osób prosi o anonimowość. Gdy pytamy dlaczego? Wszyscy jak jeden mąż odpowiadają, że chcą mieć całe szyby i obawiają się skrajnej reakcji imprezowiczów z parkingu. Wsłuchujemy się zatem w kolejne opinie mieszkańców osiedla Młynarz.

- Przynajmniej kilka osób zgłaszało sprawę na policję. Wieczorami zaczyna się tu dyskoteka a do tego wieczny pisk opon. Życie i funkcjonowanie stało się po prostu trudne i nieprzyjemne. Wcześniej hałasy miały miejsce tylko w weekendy, a teraz w okresie wakacyjnym jest ciągły krzyk, warkot i rozgardiasz. Policja i straż miejska pojawiają się, ale głównie rano gdy nikogo nie ma – dodaje kolejna z naszych rozmówczyń.

Pytamy zatem policję, co według ich wiedzy dzieje się na parkingu lub jego okolicach na płońskich Rutkach oraz ile interwencji zostało tu odnotowanych.

- W ubiegłym roku odnotowaliśmy w tym miejscu 12 interwencji. Dwie zostały zakończone pouczeniem. Policjanci faktycznie zastali na miejscu głośno zachowujące się osoby, jak informowali zgłaszający. Reszta zgłoszeń nie została potwierdzona. W tym roku odnotowaliśmy już 10 interwencji. Jedna została zakończona pouczeniem, pięciu nie potwierdzono a w przypadku czterech sytuacji na miejscu nie zastano żadnych uczestników. Interwencję w 2020 r. miały miejsce w maju, czerwcu i lipcu. Zgłaszane było zakłócenie porządku publicznego i zakłócenie ciszy nocnej po godz. 22:00, gdzie miało dochodzić do grupowania się większej ilości osób, głośnego słuchania muzyki czy krzyków. W niektórych przypadkach nie możemy wykluczyć możliwości, że osoby widzące radiowóz zachowywały się inaczej niż jeszcze chwilę wcześniej - mówi Radiu Płońsk podkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z KPP w Płońsku.

Mieszkańcy osiedla Młynarz uważają, że parking znajdujący się niedaleko ich bloków stał się miejscem spotkań dla osób, które wcześniej lubiły „balować” na dworcu PKP.

- Mieszkańcy już w tamtym roku zgłaszali problemy z hałasem. Słyszę, że w tym roku skala jest jeszcze większa. Przekazałem niektórym osobom numer do dzielnicowego. Gdy przejeżdżałem wieczorami wzdłuż parkingu to faktycznie nie brakowało tu zaparkowanych samochodów i wielu osób wokół nich. Wiemy, że podobne spotkania były wcześniej przy PKP i w końcu się skończyły. Ktoś musi pomóc mieszkańcom, bo sami nie dadzą sobie rady - dodaje Tomasz Skierski, prezes Zarządu Spółdzielni Młynarz.

Niektórzy z naszych rozmówców zwracają też uwagę, że parking często jest zaśmiecony po wieczornych balangach. O głos w sprawie poprosiliśmy też radnego Rady Miejskiej Benedykta Nowakowskiego reprezentującego sprawy Płońszczan m. in. z osiedla Młynarz.

- Zgłaszałem ten problem na obradach sesji Rady Miasta. Przez jakiś czas był spokój, ale teraz znów dowiaduje się, że jest coś nie tak. Parking podlega jednak pod starostwo. Na mój wniosek zainstalowana została kamera obrotowa przy Rutkach i myślę, że w jakimś stopniu zdaje egzamin – stwierdza radny miejski.

Mieszkańcy uważają jednak inaczej. Na osiedlu Młynarz mieszka ok. 250 osób. Pewnie każdy z nich chce by wieczorne życie znów stało się oazą spokoju.