Masz temat? Zadzwoń!!! 518 236 986

Dwa życia Marii

Zdjęcie aktualności Dwa życia Marii

 

Historia 80 – letniej Marii Zakolskiej z domu Kocan jest wyjątkowa, choć pod jej wyjątkowością kryje się przede wszystkim rodzinny dramat. Nie każdy ma bowiem dwie matki, dwóch ojców, dwóch mężów i przyrodnią siostrę. Jej życie to ciągła huśtawka nastrojów od tych niezwykle dramatycznych po bardzo szczęśliwe, które wynagrodziły jej to co najgorsze spotkało ją w życiu. Wydarzeniami z jej życia można byłoby obdzielić kilku innych ludzi. Swoich rodziców straciła jeszcze jako mała dziewczynka.

 opowiada nam Maria Zakolska.

Po zakończeniu wojny lub jeszcze w jej trakcie, życie wielu ludzi przewróciło się do góry nogami. Sieroty, a pośród nich choćby pani Maria miały najtrudniej. Według dostępnych danych dowiadujemy się, że po zakończeniu II wojny światowej w Polsce ok. 1,5 mln dzieci zostało sierotami albo półsierotami. W domach dziecka choć w końcówce lat czterdziestych, częściej używano zwrotów „bidule”, komfort i warunki życia często odbiegały od normy. Zwłaszcza we wschodniej Polsce, gdzie bieda widoczna była na każdym kroku. Na teren dzisiejszego powiatu płońskiego Maria trafiła w latach pięćdziesiątych poprzedniego wieku. Bardzo szybko pomimo ciągle młodego wieku zaaklimatyzowała się w nowych realiach i środowisku, choć musiała nadrobić wiedzę w szkole z lat poprzednich. Zanim została adoptowana była wychudzoną dziewczynką, pełną kompleksów i zamkniętą w sobie z trudem odnajdującą się w społeczeństwie. W wieku 13 lat przeniosła się dzięki Józefowi Więcławskiemu jej późniejszemu przybranemu ojcu do Soboklęszcza.

 dodaje mieszkanka Soboklęszcza.

Bohaterka naszego reportażu dwukrotnie wychodziła za mąż. Z pierwszym mężem doczekała się trzech synów: Waldemara, Andrzeja i Sławomira. Niestety rodzinna sielanka nie trwała zbyt długo. Maż Tadeusz Tetkowski zmarł nagle w wieku 36 lat. Synowie byli jeszcze mali. Najmłodszy miał zalewie 5 lat, a najstarszy 12.

Kobiecie udało się ułożyć życie raz jeszcze. Wyszła za maż za Ryszarda Zakolskiego, z którym miała jeszcze jednego syna Adama. Zakolski trójkę chłopców z pierwszego małżeństwa swojej małżonki pokochał jak swoich. I jak tu nie wierzyć w szcześliwe zakończenia.